Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Wnętrze kościoła św. Wojciecha w Kościelcu (gmina Proszowice). 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze kościoła św. Wojciecha w Kościelcu (gmina Proszowice).

"Kościół został zbudowany w latach około 1231-1242, ufundował go pochodzący z Kościelca biskup krakowski Wisław z Kościelca herbu Zabawa. Kościół jest późnoromańską budowlą, a zarazem zjawiskiem niezwykłym jak na wiejską budowlę sakralną. Miano takie zyskuje zarówno ze względu na swą okazałość, układ, a także wyjątkowo bogate opracowanie kamienne. [...]

Wystrój wnętrza kościoła pochodzi głównie z epoki baroku z XVII i XVIII wieku, wyposażenie wcześniejsze uległo zniszczeniu pod koniec XVI wieku, podczas dewastacji kościoła przez arian i nic nie wiadomo na jego temat. Ołtarz główny barokowy z II poł. XVII wieku, fundacji księdza Władysław Opackiego. W nim obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem tzw. Kościeleckiej (XVII wiek), zasuwany, nieznanego autora, wzorowany na rzymskim obrazie Matki Boskiej Śnieżnej. Obraz ten słynął z cudownych właściwości, posiadał wiele wotów, które zginęły podczas grabieży kościoła dokonanej przez Szwedów, a później Austriaków. Obraz cieszy się szczególną czcią wiernych w parafii i poza nią. Tabernakulum w kształcie świątyńki i krzyż ołtarzowy pochodzą z czasu powstania ołtarza głównego. W wnęce mensy głównego ołtarzu znajduje się trumienka (1693 rok) z relikwiami św. Pauliny, w kształcie barokowego sarkofagu na kulistych nóżkach, narożniki zdobione płaskorzeźbionymi wolutami. Ołtarze boczne w nawach bocznych późnobarokowe z I poł. XVIII wieku. W południowej nawie ołtarz z obrazem św. Wojciecha namalowany przez polskiego malarza Wojciecha Gersona w 1872 roku w Warszawie. Drugi ołtarz boczny w północnej nawie jest z obrazem św. Barbary z 1672 roku, fundacji księdza Władysława Opackiego opatrzony jego herbem. We wnękach mens ołtarzy bocznych mieszczą się też barokowe trumienki. W jednej z trumienek z 1693 roku znajdują się relikwie św. Pauli Rzymianki. Ambona z II poł. XVII wieku z płaskorzeźbionymi postaciami świętych, baldachim zwieńczony rzeźbą św. Michała Archanioła zabijającego diabła. Rzeźby na belce tęczowej z XVII wieku, przedstawiają: na środku krucyfiks z postacią Jezusa Chrystusa, po bokach figury Matki Boskiej i św. Jana. Wczesnobarokowa chrzcielnica zapewne z lat 1628-1634 fundacji księdza Macieja Molędy, stanowi najstarszy element wyposażenia zachowany w kościele. Na uwagę zasługuje prospekt organowy z II poł. XVII wieku, mechanizm późniejszy z I poł. XX wieku. Na organach widnieje herb fundatora księdza Władysława Opackiego. Zachowane epitafia kamienne z końca XVIII, XIX i XX wieku. W poł. XIX wieku kościół wzbogacił się o nową posadzkę, ustawiona jest jako szachownica, przekątnie do osi podłużnej kościoła. Kolorystyka jasnego wapienia i ciemnego "Dębnika" nawiązują do barokowego wystroju. Kościół był pokryty malowidłami z poł. XIX wieku o motywach roślinno-geometrycznych, które usunięto w 1968 roku.

Kościelecka świątynia bogata jest w relikwie świętych. W ołtarzach znajdują się sprowadzone w 1693 roku trumienki z relikwiami posiadające dokumenty spisane na pergaminie i opatrzone papieskimi pieczęciami. W głównym ołtarzu są relikwie św. Pauliny, natomiast na szczycie tabernakulum znajduje się głowa świętej w ozdobnym relikwiarzu z roku 1693. Ponadto w ołtarzu głównym są jeszcze relikwie w postaci dwóch rąk i dwóch statuetek św. Barbary i św. Jana Kantego, jednakże niesprawdzone." (Tekst z Wikipedii).

• Dodano do galerii Rozmiar: 2,6 MBWyświetleń: 2880 (#2127)
Kościół św. Wojciecha w Kościelcu ProszowickimKościół św. Wojciecha w Kościelcu ProszowickimKościół św. Wojciecha w Kościelcu ProszowickimKościół św. Wojciecha w Kościelcu Proszowickim: św. Michał ze zwieńczenia ambonyKościół św. Wojciecha w Kościelcu ProszowickimKościół św. Wojciecha w Kościelcu ProszowickimKościół św. Wojciecha w Kościelcu Proszowickim: ksiądz proboszcz prezentuje zabytkowy ornatKościół św. Wojciecha w Kościelcu Proszowickim: ksiądz proboszcz prezentuje portret księdza Władysława OpackiegoKościół św. Wojciecha w Kościelcu Proszowickim: obraz Matki Boskiej Śnieżnej w ołtarzu głównymKościół św. Wojciecha w Kościelcu Proszowickim: trumienka z relikwiami św. Pauliny
Widok z górnego pomostu wieży wyciągowej w Zabytkowej Hucie Żelaza w Chlewiskach. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Widok z górnego pomostu wieży wyciągowej w Zabytkowej Hucie Żelaza w Chlewiskach.

"Obiekt obejmuje zespół wielkopiecowy wybudowany przez Francuskie Towarzystwo Metalurgiczne w latach 1882-1892, w którego skład wchodzi wielki piec (produkował 13 t surówki na dobę), trzy prażarki rudy, wieża wyciągowa (tzw. gichtociąg wodny) oraz warsztat mechaniczny. Piec ten działał aż do 1940 r. (produkcję wstrzymali Niemcy) jako ostatni w Europie Środkowej tego typu obiekt pracujący w oparciu o węgiel drzewny. Niezbędną do produkcji rudę uzyskiwano z szybów i kopalń rozrzuconych po okolicy, głównie w rejonie Skłobskiej Góry, skąd dowożono ją kolejką wąskotorową, a za opał służył węgiel drzewny otrzymywany na drodze zwęglania drewna w najbliższej okolicy." (Cytat ze strony Muzeum Techniki).
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,6 MBWyświetleń: 3683 (#1854)
Tradycyjny odpust na Wzgórzu Lasoty pod kościółkiem św. Benedykta. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Tradycyjny odpust na Wzgórzu Lasoty pod kościółkiem św. Benedykta.

Z Wikipedii: "Rękawka związana jest z legendą o kopcu Kraka, usypanym przez lud po śmierci króla. Tradycja podaje, że ziemię noszono w rękawach, stąd wzięła się nazwa Rękawka. Na kopcu Kraka w trzeci dzień świąt wielkanocnych (wtorek był kiedyś również dniem świątecznym) odbywał się odpust, z którego szczytu zamożni krakowianie zrzucali biedakom i żakom krakowskim, zebranym u stóp wzgórza, resztki ze świątecznego stołu: chleb, wędlinę, gotowane jajka, jabłka, orzechy, ciasta, słodycze oraz drobne monety. Zwyczaj ten nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z Dziadami wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów Rękawki nie pochodzi raczej od Kraka, jak mówi ludowa tradycja, ale nawiązuje do kultu zmarłych: w języku czeskim zachował się wyraz rakov co oznacza trumnę, a serbskim słowo raka, czyli grób. Przypuszcza się, że pochodzący z XI lub XII wieku kościółek św. Benedykta, którego święto przypada na dzień 21 marca (pierwszy dzień wiosny), było reakcją kościoła na żywe praktyki pogańskie na Krzemionkach. Do przejawów czci oddawanej zmarłym należało między innymi zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet".
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,0 MBWyświetleń: 7220 (#438)
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
W dzwonnicy kościoła św. Marka w Krakowie.

Na drewnianej konstrukcji wewnątrz murowanej wieży zawieszony jest zabytkowy dzwon z 1544 roku. Po niedawnym remoncie znów można kilkanaście razy do roku usłyszeć jego czysty dźwięk.

"Trzy razy w ciągu dnia odzywał się dzwon. Bezwiednie spoglądało się wtedy ku prostokątnemu otworowi na wieży, stąd bowiem wydobywał się z głębi krzyżujących się belkowań dźwięk niewidocznego dzwonu, który wprawiał w ruch pan Wosk, kościelny od Świętego Marka. Wcale się tak nie nazywał i nigdy nie dowiedzieliśmy się jego prawdziwego nazwiska. Dla nas był Woskiem, gdyż twarz miał ciemnożółtą, jakby ulepioną z wosku lub przynajmniej żółtych świec, stojących na wystawie sklepu Antoniego Rothego na Sławkowskiej. Pan Wosk dzwonił regularnie i punktualnie, a niemal równocześnie z niskim i głuchym dzwonem Świętego Marka zaczynały się przekomarzać krzykiwe i wesołe sygnaturki Reformatów. Mówiło się w południe: "Już dzwonią", a oznaczało to, że niedaleko do obiadu. Koło szóstej pod wieczór kościoły znowu zaczynały swą rozmowę, ale była ona jakaś inna, jak to zwykle ku wieczorowi, który wszystko czyni bardziej uroczystym, jakby przenoszącym z dnia codziennego poza życie. Zaczyna się wtedy myśleć o upływaniu dnia, o upływaniu czasu i życia, myśli się, że tyle rzeczy powtarza się co dzień jak właśnie te dzwony, które niezmiennie przypominają się każdego dnia, w pogodę i słotę, w śnieżycę i w czas pachnących na Plantach bzów i jaśminów, w czas żółknącego smutku kasztanów i wiosną, gdy wesoło zakwitają w kwietniu pierwsze krzewy forsycji." (Władysław Krygowski: W moim Krakowie nad wczorajszą Wisłą, Kraków 1980).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,0 MBWyświetleń: 6498 (#590)
Markowy dzwonGołąb z kościoła św. Marka
Odnowione wnętrze pijalni wód w Domu Zdrojowym w Długopolu Zdroju (do 1945 roku Langenau) na Ziemi Kłodzkiej. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Odnowione wnętrze pijalni wód w Domu Zdrojowym w Długopolu Zdroju (do 1945 roku Langenau) na Ziemi Kłodzkiej.

Tutejsze uzdrowisko tak reklamowano w "Dzienniku Poznańskim" z maja 1896 roku: "Langenau bowiem, od lat kilku znana miejscowość szerszéj publiczności w Księstwie, posiada wszystkie warunki, ażeby uczynić pobyt kuracyuszom nadzwyczaj pożytecznym i przyjemnym. Przedewszystkiem niezrównanie czyste, zdrowe górskie powietrze, znakomicie działające kąpiele borowinowe i stalowe, skuteczne żelaziste źródła, które niejednemu choremu przywróciły zdrowie i odświeżyły zwątlone siły. Zarząd kąpielowy stara się usilnie także o przyjemności kuracyuszy, muzyka doborowa grywa codziennie po kilka godzin na promenadzie, urządzają się co tydzień reuniony, wspólne piękne wycieczki w okolicę, w bliskości są rozliczne urozmaicone spacery, w Kurhauzie usłużny i sympatyczny gospodarz poleca swoją hygieniczną i doborową kuchnię." (Rocznik 38, nr 124, 31 maja 1896, s. 7).
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,3 MBWyświetleń: 1972 (#2498)
Strona
1 2
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Czwartek, 2 listopada 2017: Na murach pałacu Pena w portugalskiej Sintrze
Palácio da Pena
Czy to już jest koniec? :( (widz)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017